Jak pokonać strach przed osądzeniem?

Ach, stary strach przed osądzeniem – czy kiedykolwiek sobie z tym poradziłeś?

Jeśli nie jesteś jednym z tych, którzy czują się wyjątkowo komfortowo we własnej skórze, idź w rytm własnego typu bębnów, prawdopodobnie odpowiesz „tak” na to pytanie. Z pewnością bym tak zrobił, gdy byłem młodszy. Problem w tym, że intuicyjnie wiemy, że ten strach nam nie służy i może faktycznie powstrzymywać nas przed osiągnięciem tego, czego pragniemy w życiu. Dlatego ważne jest, aby nauczyć się, jak przezwyciężyć strach przed osądzeniem i pokonać go, jeśli chcesz stworzyć sobie wspaniałe życie. Tak jak ja dzisiaj, kiedy idę na serwis laptopów – zero stresu przed tym co pomyślą o moim zalanym laptopie.

Nie jesteś taki ważny
Zanim zaczniesz szydzić ze mnie z obrzydzeniem, myśląc, że właśnie rzuciłem w ciebie kamieniami z mojego wysokiego konia, pozwól mi wyjaśnić. Ponieważ prawda jest taka, że ​​jest to jedna z najbardziej wyzwalających prawd o sobie, jaką możesz zaakceptować.

Kiedy po raz pierwszy wystąpiłem publicznie, śmiertelnie bałem się, że zostanę osądzony. I, jak możesz sobie wyobrazić, to sprawiło, że moje i tak już niezbyt świetne prezentacje były jeszcze gorsze (jeśli to w ogóle było możliwe).

Po trudach z kilkoma pierwszymi prezentacjami, powiedziałem mojemu nauczycielowi, jak bardzo mnie to męczyło, że wszyscy mnie oceniają przez cały czas.

Nigdy nie zapomnę, mój nauczyciel spojrzał na mnie i powiedział: „Kamil, nie jesteś taki ważny”. Nie zamierzam kłamać, na początku poczułem się urażony.

Ale po tym, jak podniosłem swoje ego z podłogi i dałem mu czas na wyjaśnienie, wszystko miało sens.

Widzisz, w rzeczywistości życie nie jest łatwe dla nikogo. Niezależnie od tego, czy urodziłeś się w biedzie, ze srebrną łyżeczką w ustach, czy gdzieś pośrodku, wszyscy mamy własne zmagania.

Wszyscy po prostu staramy się odnieść sukces w życiu, więc myślenie, że jesteś tak ważny dla kogoś, kto naprawdę przejmuje się tym, co się dzieje, jest trochę aroganckie.

Pamiętam, kiedy mi to powiedział i jak od razu poczułem się wolny. To jest takie prawdziwe!

Każdy z nas jest w swojej własnej podróży i próbuje poruszać się po tej szalonej rzeczy zwanej życiem. Są więc szanse, że ci ludzie, o których martwisz się, że cię osądzą, nawet nie podają ci pory dnia.